poniedziałek, 13 kwietnia 2015

11:4 w dolnych rejonach


Takim samym wynikiem zakończyły się mecze Promila z Unicornem oraz Augustyna z Ziomem.

Unicorn - Promil 4:11
Bramki: 2x Ziemek, Max, Kuba - 3x Bagi, 2x Savio, 2x Rębi, Johnny, Uzi, Spas, O'Shea
 
"Póki co runda wiosenna nam służy. Gramy dużo lepiej i wreszcie zaczynamy zdobywać punkty.W dzisiejszym meczu byliśmy wyraźnie lepsi od Uni i udało nam się zrewanżować za głupią porażkę z początku sezonu. Do przerwy 0-2 i mecz oblężenie, w drugiej połowie natomiast nasze ataki z kontry i próby Jednorożców strzału z dystansu. Spotkanie czyste, w zasadzie bez fauli, za co bardzo dziękujemy. Chłopakom z Uni życzymy powodzenia w kolejnych meczach."

Bagi (Promil)


Ziom - Augustyn 4:11
Bramki: ??? - Sosnowski 5x, Musiałek 5x, Jastrzębski.


"Graliśmy w ComComZone na Ptaszyckiego. Wielka praca w ataku, konsekwencja w obronie i świetna forma bramkarza - te trzy rzeczy spowodowały, że dziś wygraliśmy. Mieliśmy tylko jednego rezerwowego, w dodatku kontuzjowanego, dlatego od początku daliśmy trochę pograć rywalom, czekając na kontry. Prowadziliśmy 1:0, potem było 1:1, ale pierwsza połowa kończy się wynikiem 3:1. W drugiej Ziom nieco bardziej naciska, my bronimy się, ale z przodu nasz duet Adam - Paweł wyprawia niesamowite rzeczy, dlatego uciekamy rywalom bodajże na 7:1, graliśmy coraz lepiej, coraz składniej, coraz bardziej skutecznie. Na szczęście, mimo kilku straconych goli w końcówce, trzymamy bezpieczny dystans i raczej spokojnie dowozimy wygraną do końca. Dzięki przeciwnikom za grę i powodzenia dalej."

al_Kalim (Augustyn)

Spartacz powiększa przewagę




Podlotki - Spartacz 1:3
Bramki:  Koksu - Filip, Makaron, Kuba.
  


"Podziękowania dla O`Shea za to że chciało Mu się nas wzmocnić, a dla Spartacza za zgodę na tą operację. Mimo wyniku to był nienajgorszy nasz mecz."

Max (Podlotki)
 

Koniec jesieni i początek wiosny Płaszowa


Płaszów w ostatnią niedzielę rozegrał dwa spotkania, jedno zaległe, z Partyzantem, natomiast drugie już w ramach pierwszej kolejki rundy wiosennej z RKS-em. Skutek różny, bilans na zero. Z opisów wynika, że oba mecze były niezbyt ładne i obfitowały w kilka niesportowych wydarzeń.

9 kolejka

Partyzant - Płaszów 2:3
Bramki: Łukasz, Artek -  ???

"Dzisiejszy mecz był z tych, o których należy szybko zapomnieć, nie ze względu na grę ale na przeciwnika. Część ekipy Płaszowa skupiła sie w tym meczu bardziej na pyskówkach, wyzwiskach i faulach niż na konkretnej grze, szczególnie że sytuacji bramkowych mieli niewiele i tylko nasze błędy w obronie spowodowały szybkie kontrataki, po których straciliśmy 3 bramki. Co tu dużo mówić, szczęście w tym meczu nam nie dopisywało, bo sytuacji strzeleckich mieliśmy sporo i gdyby połowa z nich weszła, rezulat byłby zgoła odmienny. Zaczęliśmy świetnie - "bomba" Łukasza z 30 metrów w samo okienko dała nam prowadzenie ; potem Artek w solowej akcji minął dwóch rywali skrzydłem i oddał płaski strzał z ostrego kąta, który bramkarz rywali (a dokładnie obrońca, grający dziś na bramce) puścił między nogami. Po 15 minutach było 2:0 dla nas i mecz teraz powinien się toczyć pod nasze dyktando ale niestety tak nie było - jedna kontra rywala po stracie piłki na skrzydle dała Płaszowowi kontaktową bramkę. Mimo że atakowaliśmy, nic nie chciało wejść - większość piłek szła obok bramki lub w bramkarza. Za to rywal oddał mocny strzał po ziemi - piłka odbijając się od słupka nabiła naszego bramkarza i wpadła do siatki. Do przerwy było 2:2. Po zmianie stron dalej atakowaliśmy ale bramkarz rywali prawie cudem wybraniał nasze strzały. Płaszów nie miał dogodnych sytuacji więc skupił się na kłotniach z nami o każdy (rzekomo) faul. Mimo szans bramkowych nic nie strzeliliśmy a rywal w ostatnich minutach po kontrze zdobył bramke i ostatecznie wygrał mecz. Tak więc zaliczyliśmy drugą porażkę na wiosnę i szansa na podium w tym sezonie bardzo się oddaliła. Na pocieszenie zostaje przedmeczowe zdjęcie, na którym dobrze wyszliśmy:) W rewanżu na pewno odbijemy sobie dzisiejszą stratę." 



10 kolejka


RKS - Płaszów 4:3
Bramki: Kosowski, Krupa, Pełczyński, Mondorowicz - ???

"Mecz pełen walki, momentami nawet mało sportowej z obydwu stron. W pewnym momencie Płaszów prowadził 3 : 0 i kiedy wydawało się że jest już powoli po meczu, RKS zaczął odrabiać straty i w końcówce udało się strzelić zwycięską bramkę i dowieść jakże ważne zwycięstwo do końca. Dziękujemy rywalom za spotkanie i życzymy powodzenia w następnych meczach."

Qba (RKS)


Sobotnie zwycięstwa liderów


Pierwsza trójka ekstraklasy wygrywa swoje mecze i pozostaje na swoich miejscach.

10 kolejka 

Szarańcza - ZZK 5:7
Bramki: 2x Andrei, Bielu, Paweł N, Kamil Stepaniak - 3x Slava, 2x Bernal, 2x Łobo.


"ZZK zagrało dobry mecz - my jak jezdziec bez głowy - dziś bez pomysłu na przeciwnika. ZZK zasłużył na wygrana - byli po prostu lepsi. U nas skuteczność szwankowała - kilaka 100% akcji i nie chciało nic wpaść. Mecz rozegrany w miłej i przyjacielskiej atmosferze - dziękujemy drużynie ZZK za mecz i gratulujemy zwycięstwa. Trzymam kciuki za miejsce na ''pudle'' dla Was - myślę że jak najbardziej realne."

Szymon (Szarańcza)


"Znów bez bramkarza. Ale tym razem to kapitan nasz urękawiczył dłonie. I dał przykład innym jak winno wyglądać bramkarskie prawidło. Zaczynamy od stadionów świata. Bomba Łoba z wolnego w samo okno okna. Nikt nie wiedział o się dzieje, a w szczególności nasza obrona, bo 30s później tracimy bramkę. Za chwilę przegrywamy, gdyż Semicki Wrath za wolno przebierał raciczkami. Na szczęście po pięknej akcji zespołowej i strzale Slavy, dość szybko wyrównujemy. W pierwszej połowie pada, chyba jeszcze tylko jedna bramka, ale pewności nie mam, bo z każdego meczu szczegółowo pamiętam tylko pierwsze piętnaście i ostatnie pięć minut. Piękny strzał Aszkenazyjczyka z dystansu, blokuje plecami Łobo, by przypisać sobie jej ojcostwo. W drugiej odskakujemy przeciwnikowi. Bernal rozgrywa się coraz bardziej, Slava ładuje z głowy i tak dalej. Przeciwnik przycisnął nas na pięć minut przed końcem regulaminowego czasu. Ze zmęczenia i stresu nogi zrobiły się nam trochę ołowiane. Jeden rezerwowy, wobec trzech Szarańczy i słońca. Ogólnie mecz przyzwoity z naszej strony, a zarazem bardzo wyrównany. Szara mogła strzelić kilka bramek więcej, ale Mati był na posterunku. My też mogliśmy z dwie dołożyć. Na koniec ligowe obciąganko. Tak mecz wzorowy, miły, bez spięć i... o Jezu, jak wam chce się to pisać co tydzień."

Z serwisu internetowego ZZK


Olimp - 3-go Maja 8:4
Bramki: 3x Nawrot, 2x Paweł, Wesoły, Przybyt, Marczena - Maksymilian M, Rafał C, Mariusz O, Paweł O

"W tym meczu wszystko się ułożyło po naszej myśli, szybko strzelone dwie bramki dały nam spokój w naszej grze co się przełożyło na wynik do przerwy 5 - 2,w drugą połowe 3-go maja bardzo dobrze weszło , zagrali agresywnie i nas bardzo wysoko presowali , tym sposobem udało im się znaleźć dwa razy drogę do bramki na co my odpowiedzieliśmy 3."

Pulinho (Olimp)

 "Olimpy - trzy razy młodsze, dwa razy szybsze i grające z większym zaangażowaniem. U nas za dużo kiwania, które nie przekładało się specjalnie na gole. Trzy razy trafiamy w poprzeczkę i raz słupek."

Paweł (3-go Maja)


Klimaciarze - Banderola 5:2
Bramki: ???
 

czwartek, 2 kwietnia 2015

Olimp pierwszy


Najważniejszy mecz dla pierwszej ligi kończy rundę jesienną. Dzięki okazałemu zwycięstwu, Olimp najbliższe Święta spędzi na szczycie tabeli.

ZZK - Olimp 2:9
Bramki: Mati i Slava -  4x Nawrot, 2x Gumiś, Marczena, Wesoły, Adrian.


"Mecz o lidera, mimo to prowadzony w bardzo dobrej atmosferze. Pierwsza połowa bardzo wyrównana pierwszą bramkę strzelił Nawrot, na co rywale odpowiedzieli dwoma trafieniami i zaczęli prowadzić grę. Duży wpływ na resztę meczu miało ostatnie 10 minute pierwszej połowy, ponieważ udało nam się strzelić 3 bramki i do przerwy prowadzić 4-2. Dzięki dwubramkowemu prowadzeniu mogliśmy spokojnie zacząć drugą połowę. Początek drugiej połowy wyglądał podobnie do pierwszej części spotkania, gra wyrównana mimo to nam udało się podwyższyć wynik na 5-2. ZZK głównie starało się nas zaskoczyć strzałami z dalszej odległości( tak też padły obie bramki dla gospodarzy). W ostatnich 15 minutach, zawodnicy ZZK trochę rozluźnili szyki obronne(starali się odrobić straty) dzięki czemu udało nam się strzelić jeszcze 4 bramki. Podsumowując mecz, zagraliśmy bardzo dobrze w obronie, ZZK nie stworzyło sobie 100% sytuacji do strzelenia bramki i graliśmy zespołowo(mimo kilku spięć, między sobą) co miało duży wpływ na nasze zwycięstwo. Uważam, że zasłużenie wygraliśmy mecz, natomiast na tak wysoki wynik miał wpływ brak nominalnego bramkarza u rywali oraz to, że ZZK pod koniec nie miało już nic do stracenia i bardzo się odsłoniło co udało nam się wykorzystać. Na pewno nie zlekceważymy rywali w rewanżu. Dziękujemy za mecz w bardzo fajnej atmosferze i życzmy powodzenia w następnych meczach"

Wesoły (Olimp)


"Padaka na całej linii. Po uzyskaniu prowadzenie 2:1 i kilku składnych akcjach, niestety nie zakończonych strzeleniem kolejnych bramek, osiadamy na laurach. Przeciwnik strzela przypadkową, wyrównującą bramkę po rykoszecie, a następnie dokłada kolejne, już całkowicie nieprzypadkowe. Z minuty na minutę gra coraz lepiej, chwytając mocno wiejący tego dnia wiatr w żagle. My coś tam próbujemy, ale wygląda to gorzej niż najlepszy film Ed'a Wood'a. Inna sprawa to bramkarz. Jeśli to dalej ma tak wyglądać, to wolę pospać w sobotę dłużej. Na 10 strzałów w światło bramki puścił 9. Wiem, że nie jest nominalnym bramkarzem, ale jak można zapomnieć, że ma się ręce? Panowie (wszyscy) szukajcie golkipera. Chyba ZZK, to jedyna ekipa w pierwszej lidze bez bramkarza. Panowie szukajcie też wzmocnień, bo krucho na ławce. Gdzie są ci wszyscy nasi przyjaciele? No gdzie?"

Z serwisu internetowego ZZK.
 

poniedziałek, 30 marca 2015

Srogi rewanż


Partyzant - Chaos 14:2
Bramki: Artek 5x, Łukasz 5x, Alek 3x, Wacek - ???


"Początek piorunujący - bramka w 1 minucie meczu, potem podwyższamy i wydaje się że mecz jest pod kontrolą. Chaos strzela wkrótce kontaktową bramkę ale potem odskakujemy. Do przerwy jest 3:2 dla nas. Po zmianie stron, wychodzimy jeszcze bardziej zmotywowani i druga połowa to gra do jednej bramki. Zwycięstwo jest dla nas bardzo ważne bo pozwala być blisko podium no i morale też wzrosły, szczególnie że dawno z Chaosem nie wygraliśmy :) Dziękujemy rywalowi za grę i do następnego razu. Warto jeszcze dodać że w drużynie Chaosu zagrała (z powodzeniem) dziewczyna ; szkoda że nie było naszej Bogny bo mielibyśmy pojedynek pań a jak wiadomo - kobiety łagodzą obyczaje:)"

Artek (Partyzant)

 

Podlotki przegrywają niedzielę, ale...



 
InFamus - Podlotki 5:0
Bramki: 2x Rymar, 2x Pimp, Maniek
  

Podlotki - RKS 3:4
Bramki: Striker x2, Koksu - ??? 


"To nie był nasz dzień. Może kadra wieczorem poprawi nastrój.
No i 8 piw jasnych.
I cygaro.
I blondyna z wielkim cycem. 

Max (Podlotki)

  

Banderola już prawie na zero


Banderola wygrywa i zostaje jej tylko dwa punkty, żeby zacząć już zdobywać plusowe "oczka". Tej samej niedzieli 3-go Maja radzi sobie z Ziomem i ucieka drużynom walczącym o utrzymanie.

Banderola - Unicorn 4:2
Bramki: Adrian Bieniarz, Krzesimir Dębski, Dawid Woźniak, Tomasz Jaszowski - 2x Max.


"Zagraliśmy dobry mecz grając w mocno okrojonym składzie, bez zmienników i z obcym zawodnikiem dobranym z Margo. Chcieliśmy uniknąć wysokiej porażki a tymczasem prawie wygraliśmy. Przeciwnik załatwił nas w doliczonym czasie(swoją drogą podejrzanie przydługim-nasz błąd, że sami nie trzymaliśmy czasu).Cieszymy się z powrotu bramkarza(bodaj trzeci mecz w tym sezonie, który gramy z bramkarzem)- co zmienia zupełnie obraz gry. W samej grze też zaczyna jakby trybić po dramatycznie słabym meczu tydzień temu(poprzedzonym brakiem kontaktu z piłką od jesieni)."

Przemek (Unicorn)


3-go Maja - Ziom 5:4
Bramki: Krzysiek W 2X, Marcin P, Paweł O, Mariusz O - ???

"Mecz Bardzo wyrównany, wynik otwarty do samego końca..."

Paweł (3-go Maja)
 


Szarańcza - Promil 4:3
Bramki: ??? - Robert Wojtczak, Leszek, Uzi

W meczu było parę ostrych zagrań, a przez to wynikły kontrowersje, całą dyskusję na jego temat można przeczytać w tym wątku na forum.


Kolejne starcie na górze


Mecz liderów drugiej ligi kończy się pewnym zwycięstwem Spartacza, który przeskakuje OKS i zostaje mistrzem jesieni. Jeszcze tej wiosny.

OKS - Spartacz 1:7
Bramki: Kacper - 2x Maki, 2x Gumok, 2x Filip, Alvaro




"W dzisiejszym meczu OKS pojawił się w II połowie meczu. Nie wiadomo co się działo w 1 połowie - jakieś przypadkowe podania, wykopy, nieporozumienia. Wynik był do przerwy dość łaskawy 1-0. Spartacz zdominował nas, a my raczej mu w tym pomagaliśmy. Po przerwie mimo naszej dużo lepszej gry Spartacz przeprowadził bardzo ładną akcję, zakończoną bramką. Przez następne minuty OKS strzelił i poczuliśmy krew. 5-10 minut, gdzie Spartacz się pogubił i już mamy piłkę na remis, a tu słupek! - i szybciutka kontra, gdzie dostajemy bramkę. Póżniej mimo starań nie udało się strzelić więcej goli, a co więcej - ciągle nadziewaliśmy się na kontry. Na pewno nie pomagał nam fakt, że graliśmy dziś z 1 obrońcą [za nieobencość drugiego będzie chłosta - reszta kontuzjowana]. Czy jest jakiś pozytyw dzisiejszego meczu? Owszem - Spartacz okazał się bardzo kulturalną i miłą ekipą. Mecz [praktycznie] bez spięć i chamksich zagrywek. Rok ich nie było w II lidze i zapomnieliśmy totalnie jak grają. A wystarczyło przypomnieć sobie, że 2 razy dostaliśmy od nich i strzeliliśmy wteyd tylko 1 bramkę, dostając łącznie 9. Dzięki za grę i liczymy, ze w rewanżu to my będziemy mieć dobry dzień ;)"

Jonaff (OKS)


"Na mecz z liderem Spartacz wyszedł świetnie zmotywowany i skoncentrowany co zaowocowało kontrolą wydarzeń na boisku praktycznie przez cały mecz. Szkoda, że OKS nie mógł skorzystać z najsilniejszego składu, zapewne byłoby więcej emocji. Trzeba również pochwalić OKS za postawę Fair Play i kulturalne zachowanie."

Kowl (Spartacz)

Passa Klimaciarzy trwa


Klimaciarze - Augustyn 6:1
Bramki: ??? - Dziektarz

"Po początkowych kłopotach z boiskiem (Margaryna zamknięta, boiska okupowane przez trening rugby i Play Arenę) postanowiliśmy mecz rozegrać na Orliku przy ul. Sadzawki. Z powodu przesunięcia terminu rozpoczęcia meczu o około godzinę mieliśmy kłopoty kadrowe, ale dzięki uprzejmości przeciwnika umawiamy się, że drugą połowę rozegramy w 6-osobowych składach. Sam mecz w pierwszej połowie był zacięty, przeciwnik jednak zdobył bramkę po naszej stracie i objął prowadzenie 1-0. Mieliśmy kilka dogodnych sytuacji, których niewykorzystanie zemściło się na nas w drugiej połowie. Po przerwie Klimaciarze zdecydowanie przeważali, właściwie mecz toczył się na naszej połowie. Zasłużenie wygrali, bo dziś na boisku byli drużyną zdecydowanie lepszą. Nam po raz kolejny brakowało już siły pod koniec meczu, co przeciwnik skrzętnie wykorzystywał. Na pochwałę zasługuje szczególnie kolega z Hiszpanii, który moim zdaniem był najlepszy na boisku (co okrasił piękną siatką, którą mi założył, po czym w akcji sam na sam z bramkarzem zdobył gola). Było trochę nerwowości, niepotrzebnych komentarzy (w czym niestety sam brylowałem), tym niemniej mecz został zakończony przyjacielskim uściskiem dłoni. Za wszelkie niepotrzebne antagonizmy przepraszam. Przeciwnikom życzymy powodzenia w dalszych rozgrywkach, a sami bierzemy się za zdobywanie punktów od następnej kolejki."

Jacek (Augustyn)

środa, 25 marca 2015

Na szczycie bez zmian...


... czyli Spartacz wygrywa, a Partyzant w dalszym ciągu nie potrafi odnieść zwycięstwa. Szykuje się zażarta walka o trzecie miejsce premiowane grą w barażach, ponieważ dzięki ostatnim wynikom do gry włączył się InFamus, a cały czas szansę mają jeszcze Podlotki.


InFamus - Partyzant 6:2
Bramki: Bałtro x3, Rymar x2, Pops - Artek, Łukasz.

"Przed meczem oczekiwania były duże bo w zimowych sparingach szło nam świetnie a i frekwencja zawodników była coraz lepsza ; niestety chłopaki z Infamousa szybko rozwiali nasze nadzieje. Zaczęliśmy bojowo ale nic nie chciało wejść ; rywal zamknął bramkę i blokował wszystkie strzały. Po dwóch błędach w rozgrywaniu piłki idą dwie kontry rywala i tracimy dwa gole. W drugiej połowie próbujemy cisnąć ale znów koszmarne błędy i kontry dają bramki Infamousowi. Na osłodę zdobywamy 2 bramki ale nie jesteśmy w stanie zagrozić mądrze grającemu rywalowi. I tak przegrywamy mecz 6:2 i czołówka tabeli się od nas oddala. Podziekowania dla Infamousa za mecz, pozdrawiamy!"

Artek (Partyzant)

 
Płaszów - Spartacz 3:6
Bramki: ??? - 2x Alvaro, Kowal, Kuba, Gumok, Filip

"Pierwsza połowa to zdecydowana przewaga Spartacza-zakończyła się na 0:2 ale tylko dzięki świetnej postawie bramkarza Płaszowa. W drugiej połowie Płaszów się obudził -zaczął grać zdecydowanie i agresywnie co przyniosło dość szybko efekt i po kilkunastu minutach było 3:3 i mecz zaczął się od nowa. Płaszów nadal grał wysoko co jednak zaczęli wykorzystywać Spartacze - trzy bramki z kontry ustaliły wynik spotkania."

Kowl (Spartacz)


Jednorożec nie wytrzyma szarańczy


Unicorn wysoko przegrywa z Szarańczą, która może cieszyć się z drugiego pod rząd kompletu punktów.


Unicorn - Szarańcza 2:7
Bramki: Max, samobój- Janek x2, Paweł N, Zawisza, Kamil Stepaniak, Kania, samobój.

"W pierwszej połowie szwankowała skuteczność, z kilku okazji do zdobycia gola wykorzystaliśmy jedną. Unicorn mógł wyrównać w końcówce ale dopisało nam szczęście i skończyło się 0-1. W drugiej połowie mieliśmy lepiej ustawiony celownik i szybko podwyższyliśmy prowadzenie. Przeciwnikom brakowało sił bo nie mieli zmienników, mimo to ambitnie walczyli do końca o jak najlepszy wynik."

Krzychu (Szarańcza)
 

Spokojne zwycięstwo RKS-u


RKS - Anarchokomuna 9:4
Bramki: 2x Badowski, 1x Stabach, 2x Zborowski, 2x Lepiarz, 2x Krupa - Szasza x3, Ilya x1


"Lata mijają, a granie w naszym zespole nadal wymaga wyjątkowej odporności psychicznej, silnego kręgosłupa moralnego i twardej dupy. Jak pisał Frank Herbert: "Bóg stworzył AnarchoKomunę, by doświadczać wiernych." Tym razem w roli Judasza wystąpił nasz bramkarz, który całą zimę ostro trenował, ale w basenie nie na boisku. Na pocieszenie klasyczny hat-trick reprezentanta obwodu kaliningradzkiego: Saszy."

Jasiex (Anarcho)

"Mecz z Anarcho po raz kolejny na plus. Na plus nie tyle jeśli chodzi o wynik ale przyjazną atmosferę i dwustronny szacunek dla boiskowego przeciwnika. Mimo trudnej sytuacji kadrowej, która skutkowała m. in. brakiem zmian, udało nam się zgarnąć ważne 3 pkt i z entuzjazmem patrzeć na następne mecze. Pozdrawiamy !"

Qba (RKS)


poniedziałek, 23 marca 2015

Liderzy nieco zwalniają


Po serii zwycięstw ze strony ZZK oraz Olimpu nastąpiła strata punktów. Ci drudzy przegrali z kolejnym beniaminkiem, Klimaciarzami, którzy tym samym, niespodziewanie włączają się do walki o mistrzostwo.

Augustyn : ZZK 6:6 (2:2)
Bramki: Przydacz 3x, Sosnowski 2x, Musiałek - Matti 3x, Bernal 2x, Slava.

"Typowy dla nas mecz - strzelamy dużo i tracimy dużo, z przodu gra wygląda świetnie, z tyłu natomiast jest słabo. Trzy bramki dla przeciwnika padły po naszych tragicznych błędach i nie miały prawa się zdarzyć. Pierwsza połowa to punkt za punkt i kończy się wynikiem 2:2. W drugiej natomiast złapaliśmy rytm, wyszliśmy na dwupunktowe prowadzenie 5:3, udało się nam wtedy przetrwać napór przeciwnika i ustabilizować grę, zabrakło przysłowiowej kropki nad "i", bo jedna bramka pewnie wygrałaby ten mecz, a tak to pojawily się znów błędy, doszło zmęczenie i przeciwnik szybko strzela nam trzy gole. Na koniec Marcin zdobywa bramkę po strzale głową i jest remis. Powinniśmy się niby cieszyć, bo mogliśmy przegrać, ale tak naprawdę szkoda straconych dwóch punktów."

Al_Kalim (Augustyn)


Olimp - Klimaciarze 3:4

Bramki: 2x Nawrot, Paweł - 2x Krzychu, Kuba, El Pajaro.

"Pierwsza połowa wykonana na stojąco przez nasz zespół, kończy się wynikiem 0:0. W drugiej połowie przeciwnicy strzelają dwie bramki- druga bramka stadiony świata- samo okienko. Dopiero po stracie drugiej bramki nasz zespół się obudził. Szybko strzelamy gola i wracamy do gry. Po kilku nieudanych akcjach wyrównujemy i postanawiamy wyjść wysoko do przeciwnika. Daje to nam kolejną bramkę. Pod koniec meczu w ostatniej minucie po rzucie wolnym tracimy bramkę. Jednak po wielu kolejkach nareszcie szczęście się do nas uśmiecha- strzelamy bramkę na 4:3 w ostatniej akcji meczu. Przeciwnikom dziękujemy za zacięte, dobre spotkanie i życzymy powodzenia w dalszych rozgrywkach."

Mateo (Klimaciarze)

środa, 18 marca 2015

Bramkowa druga połowa


Ziom - Banderola 1:5
Bramki: ??? - Tomasz Jaszowski, Kuba Świątek, Krzesimir Dębski, Tomek Krużel, Paweł Pracownik.


"Przez długi czas na boisku utrzymywał się wynik bezbramkowy, chociaż myślę, że śmiało można mówić o wyraźnej przewadze Banderoli, której nie mogliśmy udokumentować golem. Przeciwnicy starali się odpowiedzieć akcjami zaczepnymi, ale ich próby kończyły się głównie przed polem karnym. W drugiej połowie udało nam się wyjść na prowadzenie, ale ZIOM szybko i nieoczekiwanie wyrównał. Na 2:1 strzeliliśmy bramkę po dobitce strzału zatrzymanego przez jednego z obrońców ręką. Pogoda dopisała, przeciwnikom życzymy powodzenia w dalszych zmaganiach."


Boro (Banderola)

niedziela, 15 marca 2015

Wracamy!


W grudniu ubiegłego roku OKS zagrał jeszcze z Chaosem w ramach 10 kolejki, natomiast pierwszym meczem na wiosnę było spotkanie Promila z 3-go Maja. Mimo, że rozrgywane jeszcze jako runda jesienna.


Promil - 3-go Maja 4:1
Bramki: Alex, Bagi, Spas, Karol - Krzysiek W.

"Mecz zaczyna się w okrojonych składach... U Majowców braki, my zgadzamy się by zagrać mniej w polu. W okresie braków kadrowych, Majowcy tworzą sobie 100% sytuację, której nie udaje im zamienić się na bramkę. Po kilku minutach, następuje uzupełnienie składu Majowców i już gramy po 7. Pierwsza połowa to praktycznie gra w środku boiska i akcje skrzydłami jednej jak i drugiej drużyny. Promilowi udaje się wykorzystać dwa błędy defensywy Majowców, i po kontrach pierwszą połowę kończymy wynikiem 2-0. Na 1-0 w sytuacji sam na sam strzela Alex, a potem bramkę na 2-0 dokłada Bagi. Na drugą połowę wychodzimy z nastawieniem, żeby nadal grać uważnie w obronie i próbować coś ukłuć w ataku. To udaje nam się kilka minut po rozpoczęciu drugiej połowy. Spas dostaje piłkę na środku boiska, podprowadza ją sobie na dobry dystans do uderzenia i pięknym technicznym strzałem podwyższa prowadzenie na 3-0. Jakieś 5*10 sekund po tej bramce, Majowcy po rozpoczęciu gry, oddaj zaskakujący strzał prawie z polowy boiska, który po dwóch rykoszetach ląduje w siatce Promila. Ewidentnie gapiostwo w obronie, które na pewno będzie nauczką na przyszłość. Na szczęście kilka minut później Karolowi udaje się uderzyć pięknie z pierwszej piłki ustanawiając wynik meczu na 4-1. Reszta meczu to nieudany napór Majowców i równie nieskuteczne kontry Promila. Przeciwnikom życzę sukcesów w dalszych meczach, a Koledze, który skończył mecz z kontuzją, rychłego powrotu do zdrowia!"

Turu (Promil)


"Mecz niegodny pierwszej ligi..... Najlepiej nam szło na początku, nas czterech w polu na sześciu promili, nawet była dobra okazja na zdobycie gola. Od jakiegoś czasu NIE możemy konkretnie się zebrać, niektórym granie wisi, plus kontuzje np u Bartka, dziś u Janka.../ nie wiem na ile poważna, dobrze się zastawiał, a gościu wpadł na niego od tyłu, starcie wyglądało nieprzyjemnie/. Jedynym plusem był powrót Maria po 5 latach od kontuzji w pamiętnym meczu z Partyzantem...."

Paweł (3-go Maja)


OKS - Chaos 16:4
Bramki: 5x Filipek, 5x Kacper, 4x MarVin, 1x Daniel, 1x T.Wojtan - 2x Paweł, 2x Taz.

"Postanwiliśmy nie zapadać w sen zimowy i rozegraliśmy jeszcze jeden mecz tego roku. Awansem rozegraliśmy rewanżowy mecz z Chaosem. Co to był za mecz! OKS zwycięża 16-4 ! Bracia Łabudzcy zdobyli łącznie 10 bramek! Podzielili się po równo, strzelając po 5 bramek. Show chciał im skraść MarVin, który udając, że podaje zdobył 2 bramki. Do dwóch centrostrzałów dołożył kolejne dwa trafienia i tym samym zatrzymał się na 4 bramkach. Po jednej bramce dorzucił starszy z braci Wojtanów oraz debiutujący w naszym zespole Daniel [zagrał po wcześniejszych ustaleniach kapitanów obu drużyn]. Należy zaznaczyć, że świetnie na bramce spisują się od początku sezonu bracia Dubiel. Najczęściej Łukasz i Filip bronią po 1 połówce. 1 połówce meczu rzecz jasna ;) chociaż w takie mroźne dni każdy sposób na rozgrzanie się jest dobry! Dość rodzinny wpis [bracia, bracia bracia...] - ale to tworzy nasz kolektyw. To tworzy też świetną atmosferę w zespole. Dzięki temu zajmujemy tak wysokie miejsce w tabeli. Dzięki Chaosowi za rozegranie meczu! Powodzenia w kolejnych meczach."

Jonaff (OKS)

wtorek, 10 marca 2015

Liga rusza po zimowej przerwie.



Ruszamy po zimowej przerwie. By ułatwić wam wejście w sezon i zebranie drużyny, pierwsze dwie kolejki będą dwutygodniowe. Nowych zawodników (max. 3 wymienić + ewentualne dopełnienie listy do 20 pozycji) macie czas zgłosić do startu 10 kolejki. Także zagrać mogą dopiero od 10k. chyba, że drużyna przeciwna zgodzi się na ich udział (zgoda musi być potwierdzona PRZED MECZEM!). Spodziewamy się coraz większego ścisku na Margo, tak więc przychodźcie na mecze przed godziną startu spotkania. Zwłaszcza tyczy się to zespołów grających o 9:00 w niedziele. Przypominam, że mamy nieformalna umowę z Playarena i gramy na PRAWEJ POŁÓWCE boiska. Podobnie ja w zeszłym roku termin spotkania zgłaszacie mi (Oshea) sms-em na numer 600005963 i chwile potem dostajecie potwierdzenie, że termin jest wam przypisany, ew. ze już jest zajęty i trzeba zmienić na inny (inf. na forum są aktualizowane czasem z kilkugodzinnym opóźnieniem, a odzywając się do mnie, macie pewność ze dostaniecie najbardziej aktualne dane). Spis spotkań całej kolejki podobnie jak w zeszłym roku, znajdziecie w przeklejonych na forum postach, w dziale "terminy spotkań".


Ps. Dla tych którzy zapomnieli, przypominam że w PE GRAMY BEZ WŚLIZGÓW. Może i wydaje wam się to nieintuicyjne ale drastycznie zmniejsza liczbę kontuzji.