środa, 6 kwietnia 2016

Ruszamy 9 kwietnia !



Po długiej przerwie ruszamy z rundą wiosenną. I Liga kolejny raz jest przebudowana. Zespoły Szarańczy i Zioma uległy połączeniu i będą teraz SzaraZiom. Ziom dwa zaległe mecze z jesieni zagra jeszcze w starym składzie, a te z wiosny, już z połączonymi kadrami obu teamów. Tym samym mamy pierwszego spadkowicza - Szarańczę. W obu ligach odbędzie się po 7 kolejek. Do końca czerwca mamy 12 tygodni, minus 2-3 na kolejki dwutygodniowe. Trzymamy się grania co tydzień, mając na uwadze, że jak tylko zdarzy się okazja (np. pauzujemy), to warto nadrabiać zaległości. Kolejki macie rozpisane w bocznym manu. Ta najbliższa jest DWUTYGODNIOWA. W razie pytań dzwońcie/mailujcie. Powodzenia i widzimy się na boiskach PE.

Jedna uwaga: kolejka ligowa jest najważniejsza !!! Nie wybierajcie sobie meczu jak wam pasuje, sabotując pary z terminarza. W czerwcu, albo międzyczasie dogracie zaległości.

poniedziałek, 14 grudnia 2015

Osłabiony Partyzant przegrywa w zaległym meczu

Augustyn - Partyzant 10:5 (3:2)
Bramki: Kuryło 2x, Sosnowski 2x, Jastrzębski 2x, Włodarczyk 2x, Sarliński, Samołyk. - Artek 3x, Bartek, Krzysiek.




"No to mamy kryzys w drużynie. Dziś ewidentnie wyszły wszystkie problemy w naszej ekipie - od braku składu poprzez brak koncepcji gry i nieporozumienia poza meczowe. Graliśmy w sześciu bo więcej nas nie było - do przerwy było 2:3 mimo iż próbowaliśmy pokryć każdego z graczy rywala ; po przerwie brakło kondycji (brak zmienników) i Augustyn dobił do "dyszki". Na wiosnę albo zreperujemy skład albo "adios" bo innej opcji nie ma. Kolegom z Augustyna dziękujemy za mecz w miłej atmosferze fair-play i życzymy powodzenia. Cześć!"

Artek (Partyzant)

"My też mieliśmy przed meczem lekkie problemy ze składem, ale na szczęście udało się zebrać ósemkę, po raz pierwszy w tym sezonie zagrali: Filip, Kuba i Bartek, którym w końcu spasowała godzina i którzy mają nadzieję na odbudowanie formy. Reszta - tak jak w opisie Artka, na początku bardzo długo trzeba było czekać na pierwszą bramkę, bo obie ekipy grały asekuracyjnie, później jednak braki w partyzanckiej ekipie musiały skutkować coraz mniejszymi siłami i w ostateczności naszym zwycięstwem. My jesteśmy zadowoleni, że te parę osób wróciło i chłopaki nawet strzelili po dwa gole, także oby było lepiej na wiosnę. Powodzenia Partyzanci dalej!"

al_Kalim (Augustyn)

poniedziałek, 7 grudnia 2015

9 kolejka: Nihil novi

Ostatnia kolejka 1 Ligi Podgórskiej przebiegła tak jak większość poprzednich: udało się rozegrać jedno spotkanie, w którym Spartacz pewnie pokonał Partyzanta i zanotował kolejne zwycięstwo, co jest też już pewną stałą rozgrywek.


Spartacz - Partyzant 8:3 (5:1)
Bramki: ??? -  Adrian, Alek, Dawid

"Godzina 14.00, piękne, słoneczne popołudnie. Przychodzimy w dobrych nastojach, wciąż pamiętając pewną wygraną nad RKS-em tydzień temu. Mecz się zaczyna, ruszamy do przodu a tu bang - strata, kontra i jest 0:1. Pierwszy strzał przyjmujemy na gębę bez żadnego poczucia bólu.
Gramy dalej swoje a tu bang, bang i jest 0:2. No cóż, jak się biegnie w 5-ciu do przodu i potem nie wraca to tak się kończy akcja, szczególnie że rywal jest dziś bardzo dobrze dysponowany.
Wkrótce udaje się nam zdobyć kontaktowego gola (szpicor Adriana) ale żadnej innej lekcji z przebiegu gry nie wynosimy. Co następuje dalej? bang, bang, bang ... i jest 1:5 po 20-tu minutach meczu! Takie ciosy muszą zaboleć i jest już pewne że tego spotkania nie wygramy, szczególnie że Spartacz gra mądrze, skutecznie i mocnym pressingiem. U nas zaś dominuje swawola w kryciu, straty i mało sytuacji strzeleckich. W przerwie meczu mówimy sobie ostre słowa i druga połowa wygląda lepiej ; co a tego skoro nie mamy sytuacji bramkowych. Lepiej bronimy i staramy się celnie rozgrywać ale gracze Spartacza kryją nas blisko i trudno się nam przedostać pod ich bramkę. Druga połowa mimo to jest bardziej wyrównana choć Spartacz strzela kolejne trzy bramki a my tylko dwie (Alek z kąta w polu karnym i Dawid z główki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego). Mecz się kończy, przegrywamy sromotnie, głównie po błędach w ustawieniu i zbytniej pewności siebie. Trzeba też przyznać, że Spartacz zagrał dziś świetny mecz i wg nas są oni głównym faworytem do złota w tym sezonie. Nam zostaje wylizać rany i zmienić taktykę na kolejne mecze, gdyż inaczej do końca sezonu będziemy tylko dostarczycielami punktów."

Z serwisu internetowego Partyzanta.


Następujące mecze zostały przełożone:

Augustyn - RKS

Ziom - ZZK

wtorek, 1 grudnia 2015

8 kolejka I Ligi: Mało meczy i pojedynek beniaminków.

PARTYZANT - RKS 7:3
Bramki:  Artek x5, Lewis, Adrian


"Po miesięcznej przerwie od grania ligowego w końcu udało się nam zagrać mecz i to w jakim stylu! Tak grającej drużyny fani Partyzanta dawno nie widzieli - konsekwentni w obronie, szybcy i skuteczni w ataku ; każdy z zawodników dziś zagrał na "piątkę" co ewidentnie przełożyło się na wynik meczu. Rozpoczęliśmy spokojnie ale z pressingiem - zaraz pojawiły się sytuacje podbramkowe. Wynik otworzył Artek po dograniu Dawida, który odważnie wszedł w pole karne między obrońców i dograł do niepilnowanego snajpera partyzantów. Po chwili było 2:0, ponownie Artek po świetnym dograniu w "uliczkę" od Adriana ; płaski strzał z półobrotu tuż przy słupku zaskoczył bramkarza RKS-u. Sytuacje mnożyły się dalej - kilka razy groźnie z rogu wrzucał Bartek a Dawid minimalnie spudłował. Gry rywal atakował to szybko podwajaliśmy krycie - cała linia defensywna plus Bartek dzielnie wybijali rywali z rytmu by potem dograć piłkę do Adriana lub Artka, którzy czyhali na szybką kontrę. W pierwszej połowie rywal oddał dwa groźne strzały i przeprowadził jedną składną akcję , gdzie rozklepał naszą obronę i wcisnął piłkę do siatki. Na szczęście nie straciliśmy morale - Lewis po solowym rajdzie lewą stroną i mocnym strzale z ostrego kąta podwyższył wynik na 3:1 ;  piłką przeleciała pod pachą bramkarza zaskakując nie tylko rywala ale i ..samego strzelca. Tuż przed przerwą szybka kontra Adriana lewą stroną i dogranie do wbiegającego Daniela i Artka dała nam czwartą bramkę - piłka minęła bramkarza rywali oraz wbiegającego Daniela i trafiła wprost pod nogi Artka, który z łatwością wpakował ją do bramki, kompletując meczowego hat-tricka. Mieliśmy jeszcze sytuacje - np. świetne dwójkowe rozegranie piłki miedzy Adrianem i Artkiem - ten ostatni minimalnie uderzył za silno i piłka przeleciała nad poprzeczką. Przed przerwą wynik podwyższył . Do przerwy schodziliśmy z prowadzeniem 4:1 i byliśmy pewni dziś swej mocy. Po zmianie stron rywal przycisnął ale mądrze rozgrywaliśmy pikę - tu świetnie spisywała się Bogusława, która to świeżo zasiliła szeregi Partyzanta a już tak dobrze zaprezentowała się w dzisiejszym meczu. Jej rozgrywanie wprowadzało dużo spokoju i mogliśmy się dłużej utrzymać przy piłce. Mimo że RKS strzelił wkrótce drugą bramkę (nieupilnowany gracz rywala ładnie uderzył z główki pod poprzeczkę) to kontrolowaliśmy mecz i nawet na chwilę nie straciliśmy zapału do gry. Solowy rajd Adriana skrzydłem dał nam piątą bramkę (ładny techniczny lob nad bramkarzem) i spokój do końca meczu. Ostatnie 10 minut to nasze nieustanne kontry - Artek dwa razy trafia w słupek ale w końcu też dwa razy do siatki ; Daniel, Adrian i Bartek mają swoje okazje ale wynik zatrzymuje się na 7:3 dla nas i wkrótce mecz się kończy. Był to zdecydowanie nasz najlepszy mecz tej jesieni i liczymy że w kolejnych również zaprezentujemy się wzorowo."

Z serwisu internetowego Partyzanta


Pozostałe spotkania:

KLIMACIARZE - SZARAŃCZA 6:0 (wo)

KS AUGUSTYN - ZIOM (przełożony)



Nadrabiamy!

I Liga, VII kolejka:

SZARAŃCZA -ZIOM 8:13
Bramki: Paweł N x2, Szymon x2, Kamil x2, Luki, Zawisza - ???


II Liga, I kolejka:

ANARCHOKOMUNA - UNICORN 6:2 (3:1)
Bramki:  Ilya x 3; Zmicier x 2; Chorwat - ???


II Liga, III kolejka:

DZIADKI - PROMIL 2:16
Bramki: ??? - 5x Savio, 3x Alex, 2x Mario, 2x Bagi, Uzi, Hardy, Wesoły, Yaro


poniedziałek, 23 listopada 2015

7 kolejka: Pierwsza porażka Banderoli

Płaszów - Banderola 5:1
Bramki:  Maro, Marcin P. Krystian x2, Bojan - ???


"Całe spotkanie przebiegało raczej spokojnie. Wszelkie spory załatwiane szybko i bezboleśnie. Z mojej perspektywy Płaszów rozegrał solidne zawody ograniczając strzały przeciwnika do minimum. Niestety w pierwszej połowie w ataku Płaszowiakom brakowało skuteczności i odnotowaliśmy tylko jedną bramkę w wykonaniu Marka. Banderola w pierwszej połowie oddała kilka strzałów, a bramka padła po złej interwencji bramkarza niebieskich. Stosunkowo łatwy strzał w środek bramki z rzutu wolnego, bramkarz wypluł piłkę przed pole karne, a taka okazja była dla gracza Banderoli formalnością do wykończenia. Po remisie w pierwszej połowie. Płaszów zaatakował skuteczniej i tym sposobem Marcin P. strzelił w zamieszaniu pierwszą bramkę lewą nogą w życiu, Krystian wykorzystał długie podanie od bramkarza i z pierwszej piłki wbił piłkę od słupka rywala. Czwartą bramkę po wyrzucie bramkarza, pięknym dryblingu i szczęśliwej przebitce strzelił Bojan, a piątą bramkę załatwił Krystian po świetnym podaniu Młodego. Podsumowując rozegraliśmy dobre zawody, a osobiście nie pamiętam kiedy grając w polu odnotowałem dwie asysty co w roli bramkarza się udało."

Qhr (Płaszów)

Spadkowicze gromią

Dziadki - Unicorn 1:7
Bramki: ???

Promil - Anarchokomuna 16:3
Bramki: 6x Robert, 5x Savio, 3x Yaro, Maju, Bagi - Zmicier, Sasza, Ilya.


"No cóż, tak już jest z Anarcho: raz na wozie, raz pod wozem. Z Promilem nie graliśmy parę dobrych lat. Po meczu z Płaszowem nastrój był odpowiedni. Niestety nieodpowiedzialność niektórych naszych zawodników sprawiła, iż na meczu pojawiło się nas tylko 6 osób. Taka sytuacja spowodowała, że dla nas był to niezwykle ciężki mecz, chociaż uważamy, że w pierwszej połowie stawiliśmy godny opór. Promil miał zdecydowanie lepszego bramkarza. Ważne jest jednak to, iż przez cały mecz nie dość, że rywale grali w przewadze 1 zawodnika, to mieli kilka osób na ławce rezerwowych. Widocznie obawiali się, że 6 osób z Anarcho może pokonać 10-11 osób z Promila, który przecież ma aspiracje do 1 ligi. Rozumiemy, że nie jest obowiązkiem w PE grać fair play, czyli zrobić równe składy. Trudno. My jednak pozostajemy przy naszych zasadach (jak na przykład w meczu z OKS) i czekamy na wiosenny rewanż."

Nefer (Anarchokomuna)


OKS - Chaos (przełożony)

Chaos nie zebrał składu w ten weekend, wg relacji kapitana OKS obie ekipy mają spotkać się za tydzień. 

Pewne zwycięstwo ZZK

I liga:

ZZK - Augustyn 6-1(2-0)
Bramki: Anatol France x2, Marcin G x2, Slava, Kajman - Sosnowski.

"Tym razem obyło się bez nerwówki - zmobilizowana i zmotywowana drużyna Czerwonych pokonała wysoko Świętych z Augustyna. Zaprezentowaliśmy się w licznym składzie, mimo braku Łobo, z czterema rezerwowymi; po dłuższej przerwie do składu wrócił Vashut, po dłuższej.. nocy było co najmniej czterech naszych graczy (Mati na odprawie: - Woźniczka, ty się nie wygłupiaj i na ławę!). Zaczynamy w składzie Igor-Jasiu-Mati-Anatol na lewej-Trollu na prawej-Sława środek-Marcin G (zwany Maćkiem przez niektórych) na szpicy. Nie trzeba było długo czekać na pierwszy cios. Po indywidualnej akcji zdobywa dla nas bramkę AnaToli- młody gracz ZZK zaprezentował (tres bien Anatol!) w tej akcji wszystko swoje atuty- szybkość, ciąg na bramkę, strzał. Pierd.. z dużego palca i mieliśmy prowadzenie!
Bez dwóch zdań trzymamy kontrolę nad meczem, (ktoś z boku krzyknął: Podgórska Barca!), drugi gol pada ok 15min I zdobywa go nasza białoruska blyskawica. W swoim stylu Slava przyjmuje piłkę z gościem na plecach, odwraca się I ładuje mocno na bramę. Okrzyk radości, jest dwójka! . Po chwili na lewej dostaję piłkę i idzie podanie a la Pirlo, Slava był blisko trzeciego. Mimo dużej przewagi nie jesteśmy w stanie poprawić wyniku do przerwy ale jest raczej spokojnie, przeciwnicy mogą co najwyżej postrzelać z dystansu. Wszystkie ich strzały pewnie broni Ihor. Na początku drugiej połowy w pobliskim sklepie znika Kajman (?!). Kiedy wraca po chwili, jest już 2-1.   Augustyn, wzmocniony w przerwie dwójką graczy łapie z name kontakt. złe przesunięcie w kryciu I gość zostaje praktycznie sam na piątce. Jest troche nerwowo bo obydwie drużyny wyprowadzają akcje cios za cios. słychać w powietrzu "k..y', Mati walczy za dwóch albo nawet za trzech. Chłopaki trzeźwieją.  Ręka w polu karnym Augustyna. Negocjacje, narady.. kończy się rzutem wolnym posrednim dla naszych rywali... Za chwilę jednak odskakujemy na 3-1- ktoś z boku mocno dośrodkowuje (Anatol?) i piłka nabija szybującego Kajmana lądując w bramce razem z nim. Gooool. Ta bramka zachwiała ostatecznie doktryną Augustynów. Próbując desperacko odwrócić losy meczu odslonili się zupełnie i w ostatnich 5 minutach zostali skarceni jeszcze trzykrotnie: bramki zdobywali niechwytny Tais (Anatol), i dwie Marcin G w sytuacji sam na sam. Czekamy już na Ziomów, dobre wieści nadeszły z innych boisk gdzie Spartacz pokonał Klimaciarzy."

Z serwisu internetowego ZZK

Niespodzianka w najciekawszym meczu.

I liga:

Spartacz - Klimaciarze 4:2
Bramki: Marek, Mario x2, Kuba - ???



"Zaczęliśmy od 2:0, potem Klimaciarze do szatni strzelili kontaktowego. W drugiej połowie zdecydowana inicjatywa rywali, ale zamiast wyrównania odskoczenie Spartacza na 3:1, potem po ładnym strzale Kuby na 4:1. Rywale cisnęli do końca, zmniejszając różnicę bramkową o jeden. Dziękujemy Klimaciarzom za czyściutki mecz we wzorowej atmosferze. Zero gadania, sama gra. Powodzenia Panowie."

Filip (Spartacz)

poniedziałek, 16 listopada 2015

Promil z wysoką formą

Unicorn - Promil 1:17
Bramki: ??? - 7x Savio, 4x Maju, 3x Uzi, 2x Bagi, Młody


"Mecz czysty, może po 1 delikatnym faulu z każdej strony. Uni niestety zmaga się ze sporymi problemami kadrowymi, ale mamy nadzieję, że się odbudują i jeszcze pokażą swoją klasę. My jesteśmy w gazie, choć wciąż jeszcze nie wychodzi nam wszystko to, co chciałem byśmy poprawili w 2. lidze."

Bagi (Promil)

To już nie jest zaskoczenie

Anarchokomuna - Płaszów 4:3
Bramki: Zmicier x2, Sasza x2 - ???


"Anarcho zjawiła się nieliczna, ale w dość optymalnym zestawieniu. Rywale szybko pokazali jednak, że dobrze grają głową i mogli się cieszyć z dwóch bramek. Jeszcze przed przerwą udaje się nam zdobyć kontakt dzięki Zmicierowi. W drugiej połowie Płaszów nie wykorzystuje karnego za zagranie ręką, a nam udaje się wyjść na 4:2. W końcówce tracimy bramkę, ale udaje się dowieźć korzystny wynik."

Jasiex (Anarchokomuna)


Walkower, przełożenie, walkower.



I znów nie udało się kilku ekipom zebrać wymaganego składu.



Banderola - OKS (przełożony)

Ziom - Spartacz 0:6 (wo)

ZZK - Szarańcza 6:0 (wo)


Piąta kolejka kończy się na Urzędniczej

W środku tygodnia jako ostatni mecz w piątej kolejce rozegrali Ziomy oraz RKS. Beniaminek okazał się lepszy od pierwszoligowego wyjadacza, któremu coraz trudniej będzie szukać punktów,

RKS - Ziom 7:5
Bramki: Stabach, Lepiarz, 2x Badowski, 3x Zborowski. - ???



poniedziałek, 9 listopada 2015

Unicorn w końcu wygrał

Chaos ostatnio strzela trzy bramki w meczu, ale nie przełożyło się to na jakiekolwiek zdobycze punktowe. W swoim pierwszym spotkaniu zostali rozgromieni przez Promili i był to chyba wypadek przy pracy, bo w swoich ostatnich grach piłkarze w pomarańczowych koszulkach potrafili naciskać faworytów. Czy przełoży się to na dalszą część sezonu? Możliwe, ale na razie fakt jest taki, że nie dają rady Unicornowi, który notuje pierwsze zwycięstwo w rundzie.



Unicorn - Chaos 5:3
Bramki: Ziemek 2x, Daniel 2x, Przemek - ???


Kontuzja, pierwsze punkty Augustyna, ZZK w wysokiej formie

Augustyn - Szarańcza 3:1 (2:0)
Bramki: Jastrzębski 2x, Samołyk - Szymon


"Graliśmy po sześciu z powodu braków kadrowych, mecz zakończył sie w ok. 50 minucie z powodu kontuzji ręki bramkarza Szarej. Oby wszystko było ok, pozdrowienia od ekipy i życzymy szybkiego powrotu do zdrowia i na boiska Podgorskiej."

al_Kalim (Augustyn)

"Dziękuję za mecz chłopaki - zasłużone zwycięstwo Augustyna - powodzenia"

Szymon (Szarańcza)


ZZK - Spartacz 3:2 
Bramki: Marcin G.x2, Anatol France x1.

Znów posucha w grach

I tym razem paru drużynom nie udało się zgrać terminów i następujące mecze zostały przełożone:





Partyzant - Klimaciarze


Walka o powrót do elity

W bezpośrednim meczu, parę kolejek wcześniej, lepsza okazała się Banderola, ale obie byłe pierwszoligowe ekipy nie odpuszczają i robią wszystko żeby powrócić na wyższy szczebel rozgrywek,

Promil - Płaszów 4:1
Bramki: 2x Savio, Alex, Mario - ???

"Z chłopakami z Płaszowa zawsze ciężko się grało. Twardzi, mocno stojący na nogach, w walce 1 na 1 ciężcy, nawet dla takiego naszego asa jak Savio. Dziś dodatkowo byli jeszcze trzeźwi. Od samego początku to Płaszów trzymał grę, rozgrywał z okolicy połowy. My dobrze ustawieni, nie pozwalaliśmy za często wejść pod naszą bramkę i wymuszaliśmy wrzutki oraz strzały z dystansu. I czekaliśmy na okazję do kontry, które ostatnio wychodzą nam wyjątkowo dobrze. W pierwszej połowie zmarnowaliśmy kilka wyśmienitych sytuacji, ale 3 udało się wykorzystać, jednocześnie mocno stojąc z tyłu. Do przerwy 3-0. W drugiej odsłonie Płaszów musiał rzucić się bardziej do przodu, mocniej nas nacisnął. To, że nie straciliśmy wtedy szybkiej bramki to w sporej mierze zasługa fantastycznie dziś dysponowanego Tura na bramce. Na 3-1 w końcu wpadło z rożnego, a jakże, dla nas już to chyba zwyczaj tak tracić. Ostatni kwadrans to dość nieudolne oblężenie przez Płaszów i nasze nielepsze kontry. Powinniśmy tu strzelać, ale nie wchodziło. Na 4-1 udało się podwyższyć pod koniec Mariowi, naszemu nowemu nabytkowi, którego możecie pamiętać z daaawnyyych Majowców. Generalnie mecz bardzo dobry w moim odczuciu. Płaszów pokazał, że trzeba się z nimi liczyć i szczerze będę trzymał kciuki za to, by trochę namieszali w drugiej lidze. My mimo ciągłej defensywy zagraliśmy bardzo mądrze i gdyby nie krótkie spiny między zawodnikami (naszymi) to można by rzec, że wręcz spokojnie. "

Bagi (Promil)


Banderola - Dziadki 12:5
Bramki: 3x Łukasz Śniaz, 2x Jan Borowski, 2x Kuba Świątek, 2x Daniel Bieszczad, 2x Łukasz Wójtowicz, Dawid Woźniak - ???

"Mecz zaczęliśmy z prawie godzinnym opóźnieniem, po długich negocjacjach z graczami Play Areny. Z niewiadomych przyczyn PE grała w ten weekend na "lewym" boisku (podobno dedykowanym dla Play Areny), a nasi koledzy z równoległej ligi nie zadbali o przetrzymywanie drugiej strony, co spowodowało zajęciem jej przez obce ekipy. Jeśli chodzi o samą piłkę, to mecz przypadł na bardzo ładną pogodę przez co zebraliśmy się szerokim składem. Dziadki podjęły walkę, aczkolwiek nasza przewaga była bardzo znacząca. Powodzenia dla Dziadków w przyszłości!"

Boro (Banderola)


Anarcho nie utrzymało formy

OKS - Anarchokomuna 12:1
Bramki: Filipek x4, Kacper x3, Komor x3, MarVin, Przemo - Paweł.


"Obie ekipy przyszły w składach bez zmian. Do meczu podeszliśmy z myślą, że w zeszłym sezonie mecz z Anarcho odebrał nam awans [porażka 5:3]. Uznaliśmy, że tym razem musimy wygrać. Gra nam się układała, piłka sprawnie chodziła. Pierwsza połówka to koncert braci Łabudzkich, którzy łącznie strzelili 6 bramek. Do przerwy 6-1. Po wznowieniu szybka bramka Filipka i... fatum meczów z Anarcho. 3 raz w meczu z Anarcho, bez żadnego udziału przeciwnika noga odmawia Filipkowi posłuszeństwa. Skręcone kolano, my nie mamy zmiennika. Mówimy Anarcho, że jest 7-1 i żeby grali 7 na 6. Rywal jednak zdejmuje jednego gracza i gra z nami 6 na 6. Mimo namów, Anarcho nie chce wprowadzić dodatkowego gracza do gry. Wielkie dzięki za Fair Play. Zatem graliśmy 6 na 6. Zmieniliśmy taktykę z zamiarem obrony wyniku. Jednak kontry wychodziły nam więcej niż dobrze. Dość powiedzieć, że wszystkie bramki do tego moment ustrzelili... obrońcy, którzy podłączali się do akcji. Hat-tricka zanotował Komor, nasz destruktor w obronie. O ile się nie mylę, jest to jego trzeci hat-trick w lidze podgórskiej [wcześniej z Chaosem i też z Anarcho]. Wynik meczu 12-1. Cały mecz przeprowadzony w super atmosferze. Do tego ściągnięcie zawodnika - jeszcze raz dzięki i powodzenia w kolejnych meczach!"

Jonaff (OKS)

"Piękna pogoda, czysta gra, ale braki w składzie przesądziły o wyniku"

Nefer (Anarchokomuna)

czwartek, 29 października 2015

Ziom zwycięski na Urzędniczej

Ziom - Partyzant 10:5
Bramki: ??? -  Adrian 2x, Dawid 2x, Sławek.


"Bardzo dobry mecz w wykonaniu Ziomów - świetnie rozgrywali piłkę w środku pola a w ataku podaniami krzyżowymi i zmiennością pozycji ofensywnych graczy mieszali niemiłosiernie. Mimo iż z początku meczu mieliśmy dwie wyborne sytuacje to brakło skuteczności a potem rywale zaczęli strzelać. Mimo pościgu bramkowego, nie byliśmy w stanie zagrozić dziś Ziomom. Gratulujemy wygranej i do zobaczenia w rewanżu. Cześć!"

Artek (Partyzant)


Promile górą w meczu na szczycie

Promil - OKS 13:5
Bramki: 6x Savio, 4x Bagi, 2x Maju, samobój - Tomson x2, Kacper, Daniel Aulak, Filipek


"Dawno tak dobrze nie weszliśmy w mecz. 8-0 praktycznie z marszu, wpadało wszystko, poza strzałami Alexa ;) Gdyby nie rozluźnienie przy wysokim prowadzeniu, to kto wie czy nie udałoby się zagrać na 0 z tyłu. Ale to już nasz odwieczny mankament, że jak prowadzimy to dajemy sobie nastrzelać. Do przerwy 9-1, w drugiej połowie wyrównanie, praktycznie akcja za akcję, skończyło się 13-5. Warto podkreślić, że przez 8 lat jak gramy w Podgórskiej, to niewiele było drużyn tak kulturalnie zachowujących się na boisku jak OKS. Chylę czoła. Chciałbym by niektórzy nasi zawodnicy umieli się tak zachowywać ;) Powodzenia!"

Bagi (Promil)

"Na wyniku meczu zaważyła na pewno 1 połówka, gdzie Promil pokazał, że jest lepszą drużyną. 1-9 i pozamiatane. Dostaliśmy 0-3 w pierwszych akcjach i nie potrafiliśmy się pozbierać. Rozklepywał nas Promil jak chciał. A nasze akcje były niestety nieskuteczne. Nie zdarza nam się tracić aż 9 bramek na mecz. A tu 9 i to w jednej połowie. Dopiero w 2 połowie udało nam się nawiązać walkę. Staraliśmy się zmazać plamę z pierwszej połówki i udawało nam się to całkiem nieźle. Niestety u rywali Savio dobitnie pokazał nam, że to Promil rządzi na boisku. Cóż powiedzieć. Zapić, zapomnieć. Powodzenia w następnych kolejkach i liczymy, że rewanż będzie przeprowadzony w takiej miłej atmosferze jak dzisiejszy mecz."

Jonaff (OKS)

Dziadki dalej bez pierwszych punktów

Anarchokomuna - Dziadki 8:2 (1:2)
Bramki: Renis 2x, Ilya 3x, Andrzej, Sasza 2x - ???


Mało gry w IV kolejce


Z różnych przyczyn nie zostało rozegranych kilka meczy ostatniej kolejki. Przełożone zostały:

ZZK - RKS

Klimaciarze - Olimp





Jedno z drugoligowych spotkań zakończyło się walkowerem...

Płaszów - Unicorn 6:0 (wo)

"Po ustaleniu walkowera z winy Uni (przyszło tylko 4 chłopaków) zagraliśmy sparing mieszany. Przykro nam że nie udało się nam rozegrać tego meczu i czekamy na rundę rewanżową."

Wajcha (Płaszów)




... drugie natomiast trwało tylko 30 minut.

Banderola - Chaos 5:3
Bramki: 2x Jarek Jezierski, Łukasz Sniaz, Łukasz Wójtowicz, Kuba Świątek - ???

"Mecz z powodu zapadającej ciemności trwał tylko 30 minut. Zaplanowaliśmy z Chaosem dokończenie meczu na Orliku, który mają zarezerwowany dzisiaj o 17:30, ale chłopakom nie udało się zebrać, więc rozegraliśmy sparing. Wynik zostaje więc taki jak po 30 minutach"

Boro (Banderola)

Spartacz znów wbija ósemkę, czarna seria Augustyna

Augustyn - Spartacz 2:8 (0:2)
Bramki: Górka 2x - ???


"Kryzys trwa, jest coraz gorzej. Dzisiaj na pewno zabrakło zmian, ale też i chęci, zapału i pomysłu na grę. Parę piłek olaliśmy, bo samo się zrobi, a z przodu rywal nie dawał nam zbyt wiele do zrobienia poza kilkoma indywidualnymi szarżami. Od razu po zmianie połów strzelamy bramkę z wolnego i wydawało się, że będzie tylko lepiej. Nie było. W końcówce, po jednej z kontuzji, graliśmy w sześciu i to był też jeden z lepszych okresów, przynajmniej nie straciliśmy bramki. Zawsze mówię, że gorzej być nie może, a później okazuje się, że jednak może, więc nic nie mówię. Spartacz - bardzo porządnie poukładany zespół, graliśmy do tej pory z Olimpem i Klimaciarzami, ale ewidentnie najtrudniej było dziś. Powodzenia dalej!"

al_Kalim (Augustyn)